Prasa o nas

Dzieci

Rozbawione i roześmiane

Przemiany, 16.06.2006

Każdy powinien mieć możliwość zabawy, śmiechu, bycia szczęśliwym. Niektórym spośród nas los ograniczył te możliwości. Są wśród tych osób dzieci z różnym stopniem upośledzenia umysłowego. Zwłaszcza te pozostające w specjalnych ośrodkach. Z myślą o nich pracownicy gnieźnieńskiego oddziału GE Money Banku zakupili sprzęt rehabilitacyjny i sportowy, zabawki i gry dydaktyczne, a także zorganizowali majówkę z licznymi atrakcjami.

Na tę zabawę zaproszono dzieci ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1. Impreza została przygotowana 29 maja na terenie Stada Ogierów. W plenerze czekały konkursy, gry i zabawy, przejażdżki bryczkami, motocyklami i samochodami terenowymi, występy zespołu tanecznego i spotkanie z postaciami z bajek. Nie zabrakło pieczonych na ruszcie kiełbasek, lodów, napojów, waty cukrowej itp.

–Bawimy się z dziećmi pod hasłem „Jestem taki jak Ty – chcę dawać i brać, bawić się i śmiać” – przypomniała Luiza Śliwińska. –Środki na tę zabawę zebraliśmy pośród siebie oraz otrzymaliśmy od sponsorów. Bardzo nas cieszy, że mogliśmy sprawić dzieciom tę radość, jaką tutaj widzimy.

Pracownicy GE Money Banku podjęli różnorodne działania na rzecz społeczności lokalnych we wszystkich krajach, w których działają. W Polsce realizowali je w Gnieźnie, Gdańsku, Krakowie, Trójmieście i Warszawie. Dla dzieci ze SOSW nr 1 w Gnieźnie kupili wiele sprzętu, gier i zabawek. Ponadto odnowili plac zabaw, odmalowali bramę wjazdową przed ośrodkiem i obsadzili zielenią pas terenu za płotem. –Mamy nadzieję, że dzięki temu ośrodek stał się ładniejszy i bardziej przyjazny dzieciom – uważa Mariola Kasprzyk, lider projektu „Szczęście dzieci w naszych rękach”. –Pracownicy GE Money Banku angażują się na co dzień w wiele działań na rzecz lokalnych społeczności, uczestniczą między innymi w akcjach krwiodawstwa, pomagają szpitalom i domom dziecka – zaznacza.

Bezinteresowna pomoc jest teraz trendy

Gazeta Wyborcza – Kraków, 20.05.2006

Coraz więcej firm decyduje się jednak na przekazanie środków Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej. Dlaczego? - Bo bezinteresowna pomoc jest teraz trendy. Czy tylko oto chodzi?

Zabawy w Aqua Parku, wyjścia do kina i teatru, wyprawa na Wawel ido zoo, wycieczka do Ojcowa - to tylko niektóre atrakcje, jakie w minionym tygodniu przygotowała swoim podopiecznym Filia MOPS nr 1wKrakowie. Z programu, który szumnie nazwano „Wielki Kraków małych odkrywców“ skorzystało blisko 200 dzieci z najuboższych rodzin. Najmłodsi mogli się wybrać ze swoimi rodzicami. - Dla niektórych rodzin była to pierwsza taka wyprawa w ich życiu -mówi Marta Kowalewska, kierowniczka Filii nr 1.

Pracownicy pomocy społecznej zgodnie twierdzą, że zorganizowanie takiej imprezy ze środków własnych MOPS graniczyłoby z cudem. Każda złotówka ma tu bowiem wyraźne przeznaczenie. –W naszym społeczeństwie pokutuje przekonanie, że pomoc społeczna daje na chleb i ubranie, czyli na artykuły pierwszej potrzeby. Imprezy integracyjne czy wycieczki dla ubogich rodzin to już ekstrawagancja -mówi Marta Chechelska, rzecznik krakowskiego MOPS. -Tymczasem dzieci z takich rodzin potrzebują przede wszystkim dobrych wspomnień z dzieciństwa. Na szczęście pracownikom MOPS nie brakuje pomysłów. Od jakiegoś czasu nie brakuje też sponsorów, którzy je realizują. Pod warunkiem, że filia ośrodka nie siedzi z założonymi rękami.

Program „Wielki Kraków małych odkrywców“ sfinansował GE MONEY BANK.